Rynki po południu – Chiny wywołują reakcję łańcuchową- 24finanse


Home » HFT Brokers » Rynki po południu – Chiny wywołują reakcję łańcuchową
Sie
11

Dzisiejsza decyzja Ludowego Banku Chin o dewaluacji juana o blisko 2% względem amerykańskiego dolara niesie za sobą poważne konsekwencje i to nie tylko dla rynku walutowego, dodatkowo powodując wzrost obaw o wytoczenie nowej wojny walutowej.

Dewaluacja juana wywołała reakcję łańcuchową na rynkach finansowych. Po pierwsze silne spadki notują europejskie spółki zajmujące się eksportem takich produktów jak samochody i dobra luksusowe czy też spółki wydobywcze. BMW spada o ponad 4%, LVMH Louis Vuitton Moet Henessy także notuje spadek przekraczający 4%, a wtóruje im Swatch Group. Natomiast Volkswagen jest przeceniany o ponad 6%. Wyprzedaż jest spowodowana obawami o to, że spadek wartości juana wpłynie negatywnie na sprzedaż produktów tychże firm w Chinach. Dodatkowo modele wycen używane przez inwestorów muszą aktualnie wziąć pod uwagę nowy kurs walutowy zaserwowany przez Bank Chin.
Skąd Chiny najwięcej importują, czyli na eksporterów z jakich krajów dzisiejsza decyzja ma najgorszy wpływ? Największa wartość importu za rok 2014 pochodziła z Korei Południowej (dziś indeks KOSPI spadł o -0,82%), następnie z Japonii (Nikkei w dół o -0,42%) kolejną są to Stany Zjednoczone (S&P500 spada o -0,71%) oraz Niemcy (DAX nurkuje o -2,49%). To właśnie niemieckie spółki motoryzacje są w dużej mierze zależne od eksportu do Państwa Środka i stąd też niemiecki indeks radzi sobie najgorzej wśród zachodnioeuropejskich parkietów.
Kolejną istotną zmianą, która pojawiła się w konsekwencji działań Banku Chin jest zdecydowany spadek prawdopodobieństwa dla podwyżki stóp procentowych w USA. Osłabienie juana powinno wpłynąć na wzrost konkurencyjności chińskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych przez możliwość obniżenia cen chińskich produktów wyrażonych w dolarze (USA najwięcej importują z Chin). Może mieć to wpływ na spadek oczekiwań inflacyjnych i opóźnienie pierwszej podwyżki stóp przez FED – taki scenariusz na tę chwilę wycenia rynek. Jeszcze w piątek, po danych z amerykańskiego rynku pracy, prawdopodobieństwo zwiększenia kosztu pieniądza we wrześniu wynosiło 56%. Aktualnie spada do 46%. Jest to zatem dodatkowy czynnik, który wcześniej nie był brany przez rynki, a który należy wliczyć do obecnych kalkulacji dotyczących działań Rezerwy Federalnej.
Dziś dolar pozostaje mocny głównie do walut gospodarek uzależnionych od koniunktury w Państwie Środka. Mowa tu o Australii oraz Nowej Zelandii. Tak też para AUDUSD zniżkuje o -1,71%, a NZDUSD o -1,28%. Dolar kanadyjski, wraz ze spadającą o ponad -3,6% baryłką ropy WTI, traci względem USD -0,76%. Jedynie euro umacnia się o +0,22% do poziomu 1,1050, co dodatkowo ma negatywny wpływ na wspomnianych europejskich eksporterów.
Odłożenie podwyżek stóp w USA z kolei pozytywnie wpływa na waluty gospodarek rozwijających się, w tym Polski. Złoty umacnia się względem USD o +0,2% do poziomu 3,8. Z kolei za euro należy zapłacić 4,19, za funta 5,92 (umocnienie o +0,36%), a za franka 3,85 złotego (aprecjacja o +0,47%).
W kontekście dzisiejszych wydarzeń od razu warto zwrócić uwagę na jutrzejszy poranek i publikacje danych z Chin. O godzinie 07:30 poznamy wyniki dla produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich.

Related posts:

Comments are closed.

Niezbędnik inwestora





Finansowanie Dotacje unijne Kredyty Faktoring Leasing Venture Capital
Inwestycje Rynek główny NewConnect Private banking Inwestycje alternatywne Komentarze rynkowe
Biznes Zakładam firmę Ubezpieczenia Windykacja Zarządzanie
Narzędzia Studia podyplomowe Wzory biznes planów Umowy do pobrania Druki i formularze Podatki

Bezpłatny przedruk tekstów pod warunkiem zachowania ich treści i stopki autorskiej.
Z artykułów umieszczonych w serwisie 24finanse.pl można korzystać na zasadach licencji Creative Commons.
W ramach serwisu 24finanse.pl stosowane są pliki cookies